Projektuj wnętrza

Własna firma – minusy

Cechy zawodu, Kwalifikacje |


Dla bardziej odważnych i bardziej wykwalifikowanych projektantów otworem stoi własna firma. Bycie szefem ma oczywiście wiele zalet i daje pewne poczucie komfortu, ale nie można łudzić się, że prowadzenie firmy w Polsce jest bajką. 

Godziny pracy

Elastyczne, ale ciągłe, tzn. projektant we własnej firmie pracuje w każdej możliwej chwili, a jak faktycznie nie pracuje, to i tak myślami jest w firmie. Prowadzenie własnej działalności wymaga mobilizacji i dobrej organizacji. W ciągu dnia projektant może sobie pozwolić na załatwienie różnych spraw, zawodowych i prywatnych, na posiłki o stałych porach, na odebranie dzieci ze szkoły itp. Jednak wieczorem i tak musi siąść do komputera, sprawdzić maile, wykonać krótkie telefony, dokończyć projekt, przygotować się do jutrzejszego spotkania z Klientem. A gdy będzie już leżał w łóżku, to jeszcze pomyśli, czy przekazał księgowemu wszystkie faktury i czy wystarczy pieniędzy na opłacenie podatku.

Czas i pieniądz

Pracując na etacie pracodawca płaci za 8h spędzonych w firmie. Mając własną działalność te 8h dziennie często jest czasem straconym. Od rana wydzwania księgowy, do którego trzeba podjechać i podrzucić dokumenty. Dzwoni kilku Klientów zainteresowanych usługami, którym trzeba przygotować wyceny. Na skrzynce pocztowej jest kilkanaście maili, na które trzeba odpowiedzieć. 8h mija niczym mrugnięcie powieki, a właściwa praca jeszcze się nie rozpoczęła. Projektant we własnej firmie musi  pogodzić się z tym faktem – pracuje się więcej, niż 8h dziennie.

Księgowość

Niestety prowadzenie własnej firmy wiąże się również z dbaniem o sprawy finansowe. Dochodzą dodatkowe koszty związane z wynajęciem księgowego, strata czasu wynikająca z comiesięcznego przekazywaniem dokumentów, czy wizyt w urzędach. 

Stres

Z relacji projektantów, którzy prowadzą własne działalności, wynika, że najwięcej stresu i frustracji związane jest z finansami. Właściciel firmy widzi, ile miesięcznie wydaje na składki społeczne, zdrowotne, ile płaci podatku dochodowego, czy VAT-u, ile musi zapłacić za wynajmowany lokal, czy usługi księgowe. Kwota ze zlecenia, która początkowo wydawała się wysoka, po potrąceniach okazuje się niczym szczególnym. Najgorzej jest jednak, gdy Klient opóźnia się z płatnościami – urzędu to nie interesuje. Są ustawowe terminy płatności, do których należy się dostosować. Klienta też to niestety nie interesuje. Co robi projektant? Zapożyczy się lub również się opóźni i narazi urzędowi. 

...........................................

Autor: Małgorzata Mazurek

Grafik/Projektant